być może pewnego dnia doznam nagle objawienia
i zobaczę drugą stronę tego monumentalnego, groteskowego żartu.
i zaśmieję się wtedy.
i zrozumiem, czym jest życie.

me serce pod twą stopą, pokrewne kamieniom.
pragnę być tym, czym byłam,
Zanim łóżko i zanim nóż,
Agrafa ozdobna i maść
Ujęły mnie jak w nawias .

Myślę, że
nawet gdybym próbowała w Twoim towarzystwie skoczyć z mostu,
nie zauważyłbyś.
Nie odwróciłbyś tej pieprzonej głowy
i nie zapytał co ja do cholery robię.
Już wcześniej wpadłem na to przy jakichś rozmowach z innymi,
że nie umiem się już zupełnie odzywać,
że nie umiem rozmawiać ani gadać
i że wolę bardzo chętnie nic nie mówić.

Chmiel na bezsenność, a sen - na bezmiłość.
Widzę , że i ty masz w swym mózgu obóz koncentracyjny .

Cały czas się znamy, lecz
to już nie to.
Teraz będe więc gadała co wieczór.
Do siebie.
Do księżyca.
Będe spacerowała jak dziś wieczór,
zazdrosna o swoją samotność,
w sinym srebrze zimowego księżyca,
sypiącego miliardami iskier
na zaspy świeżo spadłego śniegu.
Mówię do siebie i patrzę na mroczne drzewa,
cudownie obojętne.

Wspólne rzyganie, jak mało co, robi z ludzi wiernych przyjaciół.
Podłoga stała się moją ostoją,
a myśl o tym, że już na niej leżę
i dalej spaść nie mogę,
stanowiła wielką pociechę .

Jestem raczej wyniosła i niedostepna
i wygodnie mi byc odprowadzaną do domu
na przełaj przez ośnieżone pola.
Jestem w czerni, coraz częściej ubieram się teraz w czerń. Zgubiłam jedną z moich czerwonych rękawiczek na cocktail party. Zostały mi tylko czarne, a w tych mi zimno i niewygodnie.

Bez Ciebie żyję trochę mniej każdego dnia .
Kiedy Cię widzę mam ochotę rzucić się Twojemu przyjacielowi na szyję i go pocałować, abyś zobaczył jak łatwo mnie stracić.

Boże, życie jest samotnością,
pomimo wszystkich tych działających jak narkotyk rozrywek,
natarczywego blichtru bezsensownych potańcówek,
pomimo fałszywych uśmiechów,
które wszyscy mają przyklejone do twarzy.
Twoje dłonie. zapach frezji. śnieg skrzypiący pod butami. i gorąca czekolada. Ty, Ty, Ty. 
Znam takich jak Ty. To dzieciaki, które chcą być jak my
powrót w biały dzień,
W to samo miejsce, między te same twarze i te same prostackie
Ubawione okrzyki.
Mam dla ciebie
Czajnik
Do parzenia herbaty
Taki zwyczajny
Porcelanowy
W banalne wzory
Ty przecież
Tak lubisz
Jasne i dobre wiersze
Przepić łykiem
Ciemnej herbaty
Gdy przyjdą
Listopady
Moja matka nauczyła mnie aby stać prosto, siedzieć wyprostowaną i palić najwyżej sześć papierosów dziennie.
Trzeba coś ze sobą zrobić, coś w sobie znaleźć, czymś się ogrzać, być mniej czekaniem, mniej się rozpadać.
Dobranoc, słodka księżniczko.
Nadal jesteś sama, bądź dzielna,
nie wpadaj w panikę, przetrwaj to piekło,
nadejdzie sowita, słodka, kwiecista,
wielkoduszna miłość wiosny.

Rozpaczliwie pragnę się z Tobą zobaczyć. Na razie nie mogę sie z tym uporać. Z tym oczekiwaniem. I z tym napięciem. A najbardziej z tymi atakami czułości.
na kacu jestem wczorajsza. na trzeźwo niedzisiejsza.

Witaj chłopcze, nie żeby coś, ale masz uśmiech mojego przyszłego męża.
z butelki sączyć chcę abstrakcję.
codziennie w nocy mówię sobie to już ostatni raz. ostatni raz siedzę do późna, ostatni raz w kubku mam wódkę, ostatni raz palę papierosa i ostatni raz płaczę za tobą.

Krew na betonie, blade dłonie.
Ze mną się kurwa nie jest,
mnie się zostawia,
mnie się nienawidzi
i rzyga się wspomnieniami z moją osobą.

Czuję się jak wyrwana z koszmaru. Dzień jak co dzień.

Moje myślenie przyprawia mnie czasem o niepowtarzalny smak
gorzkiego grejpfruta .
Sprawia,
że ma się ochotę tańczyć do złej muzyki techno
i przespać się z własną współlokatorką.


Pomyślałem Meren-Re jak ci tam jest?
Zakuło wtedy bardzo mocno
Znowu słyszę płacz .
to była bardzo szczęśliwa noc,
bo zmieniliśmy razem czas na zimowy
i tego względu tę zime powinniśmy spędzić razem,
razem poczekać do lata.

Stanie się tak, że któregoś dnia
w ogóle się nie zjawię.
Nie zdarzy się nic, nie zmieni prawie nic.
Nie zmieni się nic prawie.
chciałabym Ci wystarczać. tak idealnie.
pasować do bioder, marzeń i Twojego Domu.
już zawsze. na zawsze. być.

potem znów siedzę na łóżku i przelatuje
przeze mnie wiele uczuć,
które nie całkiem pojmuję.
potem zabraniam sobie myślenia.
istnieją pytania bez odpowiedzi.
Bywa również tak, że nie chce się odejść, ale nie można zostać .

Nie przeciągaj pożegnania, bo to męczące.
Zdecydowałeś się odejść, to idź.

Chłodny kiedy mnie widzi i nie chce mnie
ogień
czy go odrzucić mam
mmmm czy przytulić ?
Udawaj że mnie kochasz
nie rozczarowujmy świata
a gdy przyjdzie jego koniec
niech się kończy nie świadomy
udawaj że mnie kochasz
bym mogła spojrzeć w oczy
tym którym przyrzekłam
że nic nas nie rozłączy .

O trzeciej rano śpiące ciała już okrywa świt
pod obcym domem stoję sama
senna
na dworze pusto tak i ciemno
chyba mógłbyś zmienić świat
dla mnie .

Może płaczesz?
Poleżę chwilę z tobą aż wszyscy pójdą.
Wiesz, jak umiem osuszać łzy
Wszystko było bez emocji
Trochę z obawami
Jednak bez okrzyku
I bez szeptu .

i wydaje się
że większego zła być nie może ,
że wszystko jest nie tak, jakbyś chciał ...
aby odbić cię
musisz najpierw zejść do dna
żeby było lepiej
zobaczyć to co najgorsze .
Zwątpienie... zegar... monotonia.

na palcach, zabawnie kołysząc biodrami w rytm
bąbelków szampana, muzyki jazz
wychodzę z baru, twojego życia, serca, mózgu i odbicia w lustrze
nad ranem gdy razem myliśmy zęby.
Bełkocze, próbując zapalić papierosa mimo wiatru i drżenia palców.

Kiedy już odejdziesz
Noc pochłonie i to co zostało
Nie zostanie nic
Co wygląda i pachnie jak ty .

Kiedy już odejdziesz
Skończy się ten
mały sens
Wsunę się wtedy pod kołdrę
i nie zasnę
Już nie widać nic
Już nie warto mówić
Widziałam jak stoisz
Na zgaszonej zmęczeniem ulicy .

Chciała nieustannie gubić się w jego kołdrze,
wchłaniać jego zapach tuląc się mocno do klatki piersiowej.
Chciała wiedzieć, że cokolwiek by się działo,
może tam zostać.. Bo tam było jej miejsce - przy jego sercu.
Może kiedyś zapukam
Do Twoich drzwi
Może Twoje oczy
Napotkają mnie gdzieś
Może powiesz
Jak dobrze było gdy...
Nic w życiu przypadkiem
Nie zdarza się .

Dopiero późną nocą
przy szczelnie zasłoniętych oknach
gryziemy z bólu ręce
umieramy z miłości
-Na czym polega twój problem z alkoholem?
-Nie mam problemu z alkoholem.
-Pijesz
-Tak,piję,ale nie mam problemu z alkoholem.Mam problem z tobą
Za wszystko
Za chwile których brak,
N i e n a w i d z ę cię.

Rano znów odszedł ktoś
Na pewno ostatni raz
Dzień i znowu noc
I myśli te same szalone
I ta sama bielizna
Te same słowa
Ten sam żar
Inne męskie dłonie
Na pewno ostatni raz.
naprawmy to ...

http://sadvixen.wrzuta.pl/audio/3ADxy1j7al5/moonlight_-_inter_sacrum
***
piszę jeszcze w szale -
jak bolą łzy
ze wszystkich wrogów
kto dał mi to poznać ?
tak kochająca Ty .
Trudno znaleźć porównanie,
opis dla tych złych doznań,
kiedyś przeciez same
śmiałyśmy się z takich zachowań .
I chcę to opisać.
Choć to nie w moim stylu
się wyżalać bitom w sample
pora się pzyzwyczajać.
bo kiedyś miałam Twoje ramię,
by łzy wycierać tym jedwabiem
Twojego zrozumienia jak najpiękniejsze ubranie .
Co stało się, kochanie ?
Nigdy nie chciałam Cię skrzywdzić,
ile uścisków i przemyśleń było
pijąc chłodną whiksey .
Miałaś mnie kochać, a zostawiłaś,
coś Ci przeszkodziło,
więc jak wcześniej mogłaś
przysięgać na swoją miłość ?
Nauczyłaś mnie klasy,
empiryzmu,
szaleństwa,
z Tobą przeżyłam chwile,
alkohole,
miejsca .
Ty nie masz serca ...
Jak możesz drwić ze mnie "królowo", naprawdę ??
Pomyśl ile walk stoczyłam o Ciebie
Z CAŁYM ŚWIATEM !
I płaczę .
Nie wstydzę się łez,
bo kocham Cię bardziej
niż KAŻDE GŁOŚNE ZDANIE !
więc weź,
weź tu wróć,
czy liczysz, że się zmienię ?
wróć jeśli tylko mam pewność,
że wciąż mam Ciebie .
Niech cały świat wie ,
nigdy nie była moją służką,
jest TAKA JAK JA,
nie wierz tym głupim fruźkom !
Co potrafią tylko mącić,
same nie znając tej więźi,
która powstała między Tobą a mną,
moja lejdi .
Zbudowałaś mi dom
w swoim serduszku,
tak to czułam,
miałaś mnie zawsze potrzebować,
przecież to Twoje słowa ...
Byłam Ciebie tak pewna,
jak wschodu słońca rano,
ale teraz pieprzę życie,
skoro Ciebie odebrało .
Będę pytać co się stało
przez lata, małolata,
moja gwiazda, zabiję za Nią dalej,
taka prawda ...
Bo NIE MAM w sobie kłamstwa,
wybrała co łatwiejsze ...
życie w złym świecie -
wszyscy Ci mogą COŚ powiedzieć !
A Ty miałaś być silna, słyszysz ?
Tracę wiarę w ludzi
jak moja słodka ** mogła
ode mnie się odwrócić ...
Nie chcę już żadnej ,
nikt mi Ciebie nie zastąpi ,
wszyscy odchodzą
i zaczynam w sens wątpić .
Pamiętasz ***** ?
Do siebie przytulone
leżałyśmy po ciemku
przez kogoś tam wystawione,
te noce, co się działo !
Kto ma tyle wspomnień ?
Nasze spontany, zaproszenia,
alkohol, lewe pieniądze .
Nie mów, że Tobą rządzę ...
wiesz chyba, że to nie celowe,
SKORO W ŚRODKU NOCY
JESTEM GOTOWA
IŚĆ I CHRONIĆ CIĘ PRZED WROGIEM ...
nie wiem czy pora na sen,
bo może coś się zmieni,
ile w nas dziś zostało
tej dobrej chemii ?
nie myślałam, że umiem tak płakać za Tobą
nie myślałam, że muszę
CHCIAŁAM dzielić się koroną ...
tyle dla Ciebie zrobiłam,
nie chciałam byś się nudziła,
pomyśl o tym, idzie zima...
każda zima nasza była .
Moja ** jak malina,
najsłodsza pod kosmosem,
chcę jeszcze raz pzy ognisku
z Tobą chować się pod kocem .
skończył się świat,
bo już w nas nie wierzysz,
teraz do mnie ludzie będą mówić :
SIEMA, ZNOWU LEŻYSZ ?
Czuję się skrzywdzona,
bo tyle poświęciłam,
a nie możesz zaakceptować
KILKU moich wad, więc wybacz ...
chyba więcej dobrego dla Ciebie dałam,
niż tej złości.
dlaczego oczekujesz IDEALNEJ miłości ?
jesteśmy złe, brudne, szczere,
sensualne i piękne
na kogo mamy liczyć,
jeśli nie na siebie , bejbe ?
ja nie wierzę, że ktoś dla Was tyle zrobi kiedykolwiek,
i nie wierzę, że ktoś kochać mnie będzie
jak wy
moje królowe .
ja mogę siedzieć w domu
i nie wymyślać wyjazdów,
Ale wróćcie, bo czuje ,
że znów się załamuję
a nóż
się uda i będzie pięknie !
pierdolę tą depresję,
chcę uwierzyć w to szczęście.
Ale potzebuję Cię bardziej niż kiedykolwiek
nie rań mnie tylko
jeśli nie chcesz mnie znać
o to proszę .
Nie dziękuj mi za wszystko,
bo wszystko jest przed nami !
Wierzyłam .
A Ty ?
Miałaś mnie kochać, nie zostawić ...
' kwiecień 2011.
edit wzesień br.

http://www.youtube.com/watch?v=u5sHldnP6NU&NR=1&feature=fvwp
...
" Ty, ty mnie dobrze znasz, wszystko o mnie wiesz ...
Wiem, wybaczasz mi, że wszystko przeze mnie ...
Ty najlepsza jaką znam, nie trzeba wierszy nam...
Nie muszę się już bać, że wszystko przeze mnie... "
Był to uśmiech, który można próbować naśladować,
stojąc przed lustrem w łazience.
Magnetyczny, rozkoszny, zdający się mówić:
„Nie możecie oderwać ode mnie oczu, co?”

Bananowy chłopiec – elitarna wersja zwykłego ćpuna.
Wiem, że nienawiść to bardzo mocne słowo i tak dalej,
ale wszystko jest w porządku: jesteśmy nastolatkami.
Przeznaczenie jest dla frajerów.
To tylko nędzna wymówka, żeby pozwolić,
aby sprawy same się toczyły, zamiast wziąć je we własne ręce.
Miała zwyczaj podbierania różnych rzeczy,
całkiem nieświadomie. Lemoniady, chłopców...
To było takie kiczowate i romantyczne zarazem. Iście hollywoodzkie.
Umówisz się z nieznajomym?
Nie może być gorszy od znajomych.
Nie martw się. Mogę być suką za nas dwoje.
Only my boyfriend gets to touch my hair.
Księżniczka, która odkłada swoje klejnoty, żeby wyznaczyć własną ścieżkę...
Jest coś, czego nie nauczą cię w prywatnej szkole:
sztuki, jak się otrząsnąć i żyć dalej. Musisz się z tym urodzić.
.jeśli nie możesz ich pokonać, przyłącz się do nich.
Na zawsze razem.. Brzmi jak poezja. Albo fikcja literacka.
cóż, tam gdzie pewien chłopiec, tam i ja...
Zawsze wiedziałaś jak ich zostawiać by pragneli więcej .
Dlaczego nie jesteś w Europie?
C.:Byłem... w Paryżu, ale tylko po to, żeby zdobyć twoje ulubione kokosanki od Pierre'a Herme.
B.:A w Niemczech?
C.:Po twoje ulubione pończochy od Falke. Wiesz, że je uwielbiam.
B.:No więc|co robisz tutaj?
C.:Miałaś rację. Okazałem się tchórzem, uciekając kolejny raz. Ale wszędzie, gdzie się wybrałem, doganiałaś mnie. Więc musiałem wrócić.
B.:Chcę ci wierzyć... Ale nie mogę. Za wiele razy mnie zraniłeś.
C.:Tym razem możesz mi wierzyć.
B.:Tylko tyle?
C.:Też cię kocham.
DOSTAŁAM WYTYCZNE OD SAMEGO BOGA ZEBY CIE UNIKAC .
Nie chcę Ciebie nie znać. Nie potrafię Ciebie nie znać.
Przez całą sobotę była wkurzona.
Poszła spać wkurzona i obudziła się
w niedzielny poranek tak samo wkurzona.
W zasadzie wyglądało na to, że będzie permanentnie wkurzona
przez resztę życia.
Zmieszaj jednego przystojniaka z nową parą cudownych skórzanych kozaczków, nowym kaszmirowym sweterkiem, całonocną imprezą i kilkoma drinkami. Potem długi poranek w łóżku i gorąca czekolada.
Jedno jest pewne : miłość wisi w powietrzu
i pachnie jak Envy Gucciego.
W końcu znalazła prawdziwą miłość.
Miłość, która potrwa jakieś trzydzieści sekund .
Czas się ukryć za wielkimi okularami Chanel i ... czas na show.
Śliniaczek od Burberry: pięćdziesiąt dolarów.
Smoczek Hermes: sześćset dolarów.
Kambodżańskie bliźnięta: bezcenne.
Chciała nosić go w swojej torbie, żeby móc go wyjmować
i spędzać z nim czas, kiedy tylko będzie miała na to ochotę.
była smukła, wysoka i tak doskonała
jak jego tytanowa rakieta tenisowa Prince.
Droga królowo,wysłuchaj słów króla...
Wygląda jak anioł i mówi jak anioł.
Ale w środku siedzi diabeł
Forget about prince in horse...
I want Chuck Bass with limousine !

i'm the crazy bitch around here !
Jestem niewinna. Cóż, oprócz zbrodni z pasji.
Może jestem kompletną zdzirą, myślałaś kiedyś o tym?
Naprawdę się cieszę z twojego szczęścia. A teraz pójdę zwymiotować.
Wiesz jak ciężko jest się zrewanżować, jak twój wróg zmienia się co piec minut?
People dont tell you who you are, you tell them.
Kto powiedział , że srebrne łyżeczki służą tylko do jedzenia deserów?
S: B znajdziesz swoje miejsce. Daj sobie trochę czasu.
B: Nie, ja znalazłam swoje miejsce. I jest na szczycie.
Zdrada to oczywiście zła i okropna rzecz,
ale też niesamowita frajda, zwłaszcza gdy jesteś szaleńczo
i po uszy zakochana w osobie, z która to robisz!
Zamek z białym rycerzem albo pogoń z mrocznym księciem .
był pierwszy dzień reszty jej życia i nie zamierzała się smucić ..
xoxo, Your favourite Hoe
za oknem dawno zaszło słońce,
to nie koniec to początek,
wierz mi,będzie dobrze!

Otwieram butelkę i puszczam stare klasyki,
coś mi przypomina o nim i o tym jak zostałam z niczym.
A alkohol jest dla tchórzy, dla ludzi nie radzących sobie z życiem .. dolej mi.

uciszyłam w sobie tą małą dziewczynkę, gdzieś pomiędzy szóstym kieliszkiem, a czwartym papierosem.
Oni spłoną , ja zaleję świat łzami i wódką.
I choć czasem im głupio wciąż chcą być sobą.
A świat ich rani choć powinien dla nich być nagrodą.
Bo choć zdają egzamin z bycia kimś dla kogoś.

wsadźmy honor w dupę i dajmy sobie drugą szansę !
Niszczę sobie włosy farbą ,
wątrobę wódką , płuca fajkami , mózg nauką , a serce Tobą.

chciałam o Tobie zapomnieć zapijając Bolsem.
Ze mną się kurwa jest! Mnie się pilnuje i ze mną ma się kurwa być!

.a ty niedługo się dowiesz
nieco więcej o mnie,
poznasz mnie lepiej
kiedy pieprzę trzy po trzy.
synku, jestem w budynku na innym levelu !

Nieważne, ile żyć przeżyję, nigdy nie będę żałować.
W tym sercu jest ogień i bunt, który zaraz eksploduje w płomieniach.
Gdzie jest twój bóg?
więcej hajsu ? bierz go !
siedziała na ławce wpatrując się w jego dawne sms
z myślą że było to niedawno .
na podłogę dziwko, co !

Odstaw to whisky, wytrzyj łzy i pokaż mu to co stracił,
czego już nie może mieć.
Jeśli robisz coś złego, przynajmniej dobrze się baw.
mam pewnosć,ze wszystko inne to wszystko jedno.

zbyt dużo namietnosci jest w nas by dalej ze soba walczyc
Jeszcze nigdy łzy nie wysuszały mnie tak od środka.
Tak, zimnie noce i myśli powracają.
Bo wiesz, obok szpilek mam trampki i adidasy,obok sukienek dresy i szerokie bluzy,
obok pierścionków paczkę fajek. Przy kumplach często klnę,przy tobie prawie nigdy.
Czasem piję wódkę,czasem colę.
Ale jedno jest u mnie niezmienne - miłość do Ciebie.

I nawet gdybyś czytał mi teraz przepis na budyń z proszku,
słowa padające z Twoich
ust byłyby dla mnie najmądrzejszymi słowami świata.
A mimo wszystko wciąż mam nadzieję , pieprzoną nadzieję ,
że kiedyś popatrzymy sobie w oczy , pocałujemy się i będzie tak cudownie , że aż nierealnie . 
znam kilku nocnych marków, mamy z nimi plany, kminisz?
i tu siedemnasta litera polskiego alfabetu wcale nie oznacza miłości, czy Twojego imienia. Tu oznacza m e l a n ż o w a n i e. Nic więcej. Więc nie szukaj ukrytego sensu w moim 'm. <3' w opisie.

Odpalam papierosa i wiem. Skradam życiu jeszcze jeden oddech.

życzę sobie zasnąć.
patrz się, patrz ; )
złączeni czymś w stylu chemii.
Była pieprzoną romantyczką taką, która wybaczy wszystko.

Popatrz jak perfekcyjnie się niszczymy
Odpuściła go sobie,
ale po pewnym czasie uświadomiła sobie,
że nie może o nim zapomnieć i siedzi w jej małym,
zranionym serduszku taka mała iskierka - iskierka nadziei.
nie wytrzymam, dawaj tu tego skurwysyna!

lala, weź ten aparat i spierdalaj, nara.
Ogólnie to jest dziwacznie, ale staram się jakoś mniej więcej trzymać normy .
czasem się boję, że znikniesz. no wiesz, tak na zawsze.

zamykam oczy, a Ty wcale nie znikasz.
ktoś mi doniósł, że poniósł cię czar pięciu minut, gamoniu.
złamałeś mi skrzydła. teraz pozostaje mi tylko latanie na miotle

w r ó ć s z y b k o.
ani cię wygonić, ani pokochać.

to miłość przed którą wielu ostrzegało .
najfajniej jest gdy stoisz przed lustrem
susząc włosy i szczerzysz zęby w uśmiechu
na wspomnienie o wczorajszym wieczorze

najlepszą rzeczą, jaką mogę powiedzieć o sobie jesteś ty .

Bądź moim Steevem ja będę twoją Nancy,
założę różową sukienkę
i pobawimy się w dirty dancing.
zrozum chłopczyku . to nie jest tak ,
że dzisiaj mnie chcesz , a jutro mnie masz

od kiedy cię spotkałam wiem, że miałam spotkać cię.
My razem ? Chcę marzyć ,to może się zdarzyć, kotku !

Nie powiem, jak mi Ciebie brak,
bo nie ma takich słów.
Nie ma powodu, dla którego Ty i ja
powinniśmy być sami dzisiejszej nocy <3
Już czas by poczuć gwałtowne tempo,
pchnąć niebezpieczeństwo,
zamierzam biec z powrotem do,
do krawędzi z Tobą, gdzie oboje możemy
ostro spaść prosto w miłość.
Zeszłej piątkowej nocy tak tańczyliśmy na stołach
i za dużo wypiliśmy
chyba się całowaliśmy, ale zapomniałam.

Wybiegnij z pokoju to będę podążał za tobą jak zagubiony szczeniak.
ty dasz mi siłę, będzie lepiej, szanse mamy ciągle niezłe.

Walę to, nie ustąpię, przecież znasz mnie.
Nie odważę się nawet spytać,
jak się mu wiodło przez te cholerne dni milczenia.
.jpg)
Bo przestrzenie między moimi palcami są takie,
że twoje palce pasują tam idealnie
Wielu by chciało zmusić nas do błędu,tak,
żeby to nie miało przypadkiem happy end'u
żebyśmy pokłócili się i obwiniali nawzajem

Czuje smak chwili, choć była bardzo krótka,
smak jak ciepła wódka z plastikowego kubka.
nie chciała od niego nic, prócz bycia przy nim.

Była idealna, ale uważałem,
że nie byłem zbyt dobrym królem dla tej królowej.
Obudzisz mnie kiedy ugryzę zatrute jabłko?

modne jest bycie złym
nie wiesz ile emocji kryje się
za moim obojętnym spojrzeniem , gdy cię mijam

chciałabym by tym razem się udało.

uciekaj gdy mówię dosyć.
zapytaj mnie na ucho, czy lubię niespodzianki. ej.

Zbyt dumni, by do siebie wrócić.. Zbyt zakochani, by zapomnieć.
Jestem inną kobietą nocą, i nie pytaj dlaczego

znów połykamy tęczę !

pamiętam jak podchodziłeś do mnie żeby pogadać o życiu
a nie po to żeby prosić o fajkę
tak myślałam, pamiętaj kto cię rozpalał.

kiedy ranisz kobietę, pamiętaj,
że zwykle stoją za nią jej przyjaciółki.
ona sama nic Ci nie zrobi, ale one,
jak cholerna drużyna A,
przypuszczalnie powieszą Cię za jaja.
pościg, w gotowości co ci może odjebać !

tajemnicza siksa, zmieniam tok myślenia z benzyny na diesla.
lubię soboty . lubię słońce , papierosy i pomarańcze . i lubię czasem przeklinać . i śmiać się też lubię . i lubię zaczynać nowe zdania od litery " i " . i lubię kolor twoich oczu . ale nie ciebie kurwa , nie ciebie ; )

po to mam los, żeby móc go zmieniać !

Uwielbiam jak patrzysz dziewczynko i zazdrościsz .
Uwielbiam jak patrzysz chłopczyku i marzysz.
i pobłogosław Panie ten dzisiejszy dzień .
dzień , w którym zerwał z tą suką . amen .

.kiedy myśli mi oddasz.
Masz coś przeciwko,
żebym usiadła koło ciebie i patrzyła jak się uśmiechasz?

to będę ja i mój zapach skóry,
którego tak brakuje.
szłam aż z nocą przegrał dzień..

nie dla mnie prohibicja, gracja, dykcja czy aparycja.
-kim chcesz zostać jak dorośniesz?
-twoim mężem.
pojawił się cień nadziei
wasza S
http://www.youtube.com/watch?v=kgOCHyERxs0
<--- klik !
mhm.
bez Jego flow którym płynął czas.
kiedyś o mnie zapomnisz
tak, jak zapomina się jak smakowała wczorajsza kawa,
albo tak jak zapomina się o zeszłorocznym śniegu.
zapomnisz jaki ból był wymieszany z pierwiastkami szczęścia
i jak przyśpieszał oddech.
zapomnisz pojedyncze słowa, gesty, myśli.
wszystko uleci z ciebie jak życie
z człowieka przejechanego przez ciężarówkę.
i okaże się, ze scenarzysta,
który to wszystko poskładał w swej malej główce,
nie zrobił kariery, nie zarobił milionów,
a zamarzł w parku z butelka taniego wina w ręku.
Ty kiedyś zapomnisz jak smakowało moje imię.
oddasz serce w depozyt komuś innemu, komuś lepszemu.
szczęście wypełni cię po brzegi,
od paznokci u stop do końcówek rzęs.
nie życzę ci tego, wiesz.
i będziesz żyć w spokoju,
łykać złudzenia w pigułkach każdego pojedynczego ranka.
ale nic nie będzie takie samo jak te nasze chwile.
jak nasza samotność we dwójkę,
jak nasze bycie razem ale osobno.
spędzaliśmy razem głównie wieczory,
wieczorami było bardziej magicznie.
wieczorem wódka jak krystaliczna woda
przepływa przez Ciebie i wcale nie poniewiera.
w takie wieczory alkohol potęguje szczęście i doznania.
wzmaga podniecenie. prowokuje dotyki.
zmiękcza usta w pocałunkach.
kurwa.. pamiętasz ?!
kiedyś upije się tak ,
że przyjde do Ciebie
i przy kolegach wykrzycze Ci
wszystkie twoje błędy,
to jak namieszałeś w moim życiu,
że tak bardzo Cię nienawidzę,
że mam ochotę zabić i siebie i Ciebie.
a na końcu podejdę i szepne że Cię kocham.

Nie potrafię słowami wyrazić tego, co czuję.
Alfabet jest chyba za mały.
Ale nic innego nie mam do dyspozycji,
bo przecież nie mogę cię pocałować.
A to byłoby o wiele prostsze
i wyjaśniłoby wszystko bez użycia tych zbędnych liter.
Tu nie chodzi o to,że potraktowałeś mnie jak szmatę,
bo będąc ze mną mówiłeś
jaka ja nie jestem "piękna" czy "najważniejsza"
chociaż tak bardzo w Tobie to uwielbiałam,
to nie chodzi o to,że nie dawałam sobie rady na kolejne dni,
bo dzień bez Ciebie był nudny,i kurwa dziwny.
Gdy zabrakło w moim życiu Ciebie, olałam dosłownie wszystko,
codziennie chodziłam na melanże, opijałam się do zgonu,
by zapomnieć ile dla mnie skurwielu znaczyłeś.
To nie chodziło o to,że było w Tobie tyle skurwiela,
którego tak mocno kocham.
Chodziło o to,że tak szybko zjebałeś mi sens na kolejne dni.

Jeśli przyjdzie Nam się spotkać jeszcze raz, proszę,
powiedz żebym odeszła.
Twoje milczenie rozbudzi tę nadzieję,
którą zgasiłam nocami przelanych łez.
Nie próbuj jej zapalać jeśli nie kochasz.
Nie próbuj kłamać bo choć będę wiedziała,
że to nieprawda, uwierzę Ci.
Wiesz czemu?
Bo oddałabym wszystko żeby móc z Tobą przeżyć następny dzień.

wiele tracimy w skutek tego, że za wcześnie uznajemy coś za stracone.

ja wiem <3.
http://www.youtube.com/watch?v=pNnHwbMXl3Y&feature=related
<---- klik!
Pachniesz nałogiem.
Czekoladą.
Namiętnym pocałunkiem, nielegalnym trunkiem,
perfekcyjnie skręconą marihuaną z haszem,
deszczem dudniącym w blaszane poddasze,
trampkami z convers i ucieczką z domu,
o której lepiej nie mówić. Nikomu.
Papierosem w ustach, ponętnymi ustami. Łąką.
Poezją, podnieceniem, oddechem, nagością?
Pachniesz wolnością - wolną miłością.
Potrzebuje Cię, dwa słowa a znaczą dla człowieka wiele. Wywołują bezgraniczne szczęscie i szczeru uśmiech. A to w XXI w. niecodzienny widok.
"w mój świat wprowadzić kolorowe barwy ! "
-chcę
"cin cin w wannie" - chcę !
możesz mnie sprowokować, doskonale wiesz, że jestem impulsywna.

Nie , nie jestem szczęśliwa ale jak widać świetnie wychodzi mi
umieszczanie na twarzy uśmiechu , a innym nie będę mówiła
o tym , że szczęścia nie ma , niech się łudzą .. niech towarzyszy
im ta iskierka , niech grzeje ich aż do momentu rozczarowania .
nie lubię też czuć się tak bezsilnie bezsilna. stać bezradnie, nieruchomo, gdy w głowie rozgrywa się wojna o moje własne marzenia.
tak bardzo bolą mnie te miejsca
których nie dotykasz.
Nie rozumiem tylko jednego.
Płaczesz przez niego, a wciąż go pragniesz -
szepnęła, patrząc w lustro.
Spotykacie się i żadne z was nie wie, co was do siebie ciągnie.
Chcę Cię poczuć, jak łyk wódki dla mnie bądź.
Z każdym kolejnym zetknięciem będę prosiła o więcej,
do utraty kontroli.
nie umiem Cię nie dotykać, nie przysięgnę Bogom, nie wiem czy potrafiłabym się powstrzymać nawet gdybyś miał kogoś.
coś z twoich słów
skapnęło w mój dekolt.
jak Ci to powiedzieć , że nie zawiodę mimo wad , człowieku ..
stoisz i nie mówisz nic, nie oddychasz, nie dotykasz,
tylko pachniesz.
Tak bardzo się boję. Głównie tego, że pragnę Go za bardzo.
Chcę zaprotestować krzykiem, tupać nogami,
płakać w wniebogłosy. Ale milczę. Może w ten sposób zrozumiesz.
Czułam się przeraźliwie krucha,
jakby można było mnie zniszczyć jednym słowem.
czerwona szminka i pruderyjny zapach. moja za-je-bi-stość.
jesteś najpiękniejszym nieszczęściem, jakie spotkałam.
chciałam, ale on mi na to nie pozwolił.
chciałam.
chodziłam tak z kąta w kąt
i czekając na Ciebie wymyśliłam jeszcze kilka kierunków świata.

Wszystko, co kiedykolwiek kochałeś, odrzuci cię albo umrze.

mojej miłości,
chorej i obsesyjnej, ale prawdziwej jak żadna.
facetowi, który przysłonił mi wszystko, co do tej pory uważałam za ważne,
mężczyźnie, dla którego byłabym w stanie poświęcić wszystko,
człowiekowi, który nie chce tego dostrzec.
będę czekać wieki, po stokroć mocniej niż teraz.
popełniłam błędy, On też - widzi tylko moje.
dla Niego zdaje się to być nieważne.
ja żyje tym każdej nocy i każdego dnia.
... więc.. kocham Cię. tak, już wiem to na pewno.
M.
Twoja eS

Pamiętasz jak kiedyś tłumaczyłeś mi definicję szczęścia ?
Powiedziałam Ci , że Ty nią jesteś.
Teraz , gdybyś spytał o smutek
odpowiedziałabym dokładnie to samo.
-A wiesz co w tym wszystkim jest najgorsze?
-Co?
-Że za każdym razem, gdy myślę,
że zapomniałam on pojawia się zupełnie na chwilę.
i wtedy muszę zapominać od nowa.

o jeden z tych dni kiedy ból sprawia nawet wspomnienie twojego głosu.
i zgasło słońce, bo nieba już nie ma
Wielokrotnie pisałam Ci już, co tak naprawdę mnie boli.
Miliardy razy ubierałam małe i duże smutki w najróżniejsze słowa.
Z najdrobniejszym szczegółem opisywałam Ci każde drżenie serca.
Ucieczka? Mów mi 'mistrzu'.

To nie jest tak, że ja nie chcę z Toba rozmawiac i Cię widziec.
Po prostu nie chcę sobie przypominac, że między nami nic już nie będzie...
Czy masz już takie ramiona,
w które uciekasz, kiedy się boisz?
... poczekaj kiedy będę tam.
Idziesz naprzeciwko mnie , udaję , że Cię nie widzę ,
przechodzisz obok ,
a ja czuję zapach Twoich perfum
i nagle pojawia się kłucie w sercu i
smutek w oczach .
Uwielbiała stukot przyśpieszonego tętna,
w momencie kiedy krew zaczynała krążyć w żyłach szybciej.
To ta chwila, kiedy ją dotykał..

Anioł też może mieć diabelski rodowód.
Czy wciąż byłam w nim zakochana?
Chyba tak ale równocześnie zraniona,
w jakimś sensie oszukana i zdradzona.
Pragnęłam jego powrotu, a jednocześnie panicznie się tego bałam.
Nie była z nim, a i tak czuła się zdradzona...
Najbardziej podoba mi się w Twoich oczach to, że nie wiem, jaki mają kolor.
I kocham Cię, ale to już zupełnie inna sprawa.

okruchy nieba uczepione rzęs.
wolałabym żebyś zobaczył mnie nagą niż płaczącą.
nie raz najadłam się wstydu..
ale świadomość, że jesteś ode mnie silniejszy zabiłaby mnie.
Zbyt często wymyślała różne historie,
co by się stało, gdyby postąpiła inaczej.
I kiedy nagle całkiem przypadkiem znajdujesz się
w "waszych wspólnych miejscach",
kiedy każdy facet pachnie jak On,
kiedy na każdym kroku spotykasz "waszych wspólnych znajomych"
a Jego nigdzie nie ma... Tęsknisz.
-masz kogoś?
-miewam.

zamknąć oczy , zniknac w nocy.
Czasami mimo, że coś nas niszczy, nie potrafimy od tego odejść. Czasami po prostu boimy się zmian. Czasami samych siebie. Czasami kochamy zbyt mocno, by uwierzyć, że miłość potrafi zabić.
Nie obiecam Ci że będę czekała zawsze.
Pewnie nie będę. Znajdę sobie kogoś,
chociażby na złość Tobie. Pewnie nie będzie miał
aż tak niebieskich oczu,
ale może pomoże zapomnieć.
Przyzwyczajamy się do swojej nieobecności. Udajmy, że nie tęsknimy.

Pewnie, stań bliżej, poczuj mój zapach, podziwiaj. Uwielbiam, jak nie radzisz sobie z własnymi pragnieniami.
Najgorzej jest, gdy szukając siebie w Jego oczach znajdujesz obojętność.
I jedyne co Ci pozostało, to świadomość,
że oddychasz tym samym powietrzem co on.
wszystko szkodzi
w dużych ilościach panu i pani,
oprócz cyjanku- on szkodzi w małych.
Mimo tego całego piekła przez jakie przeszłam,
nie oddałabym moich wspomnień i doświadczeń,
nawet mojego bólu, nie oddałabym mojego życia nikomu innemu.
Jak to możliwe, że już nie chcesz mnie Kochać, no jak?

Nie powiem nikomu o tym, jak trzymasz moją dłoń...
I jest Ci trochę szkoda że było coś między Wami,
uspokajasz oddech standardowo procentami..
Lubię Twój zapach. Zawsze wydawało mi się, że tak pachnie szczęście

grałam jak nigdy, przegrałam jak zawsze.
co najwyżej możesz za mną drinki nosić.
pozwólcie jej żyć marzeniami. każdy ma prawo zmarnować sobie życie
Siedzieli na ławce i patrzyli w gwiazdy..Podeszła do nich mała dziewczynka i zapytała jej chłopaka: "to jest Twoja księżniczka"?
Pani z czarną rękawiczką która chciała być księżniczką.

Chwilami myślę że mnie nie pamiętasz
Zesłał ją Pan na ziemię, by siała zamęt i zniszczenie...

Każdy krok, jaki zrobiłam,
od chwili gdy nauczyłam się chodzić, był krokiem do Ciebie
A najgorsza jest świadomość, że nam mogło się udać

Papierowa księżniczka z podartą sukienką .
Trudno zapomnieć o kimś kto dał ci tak dużo do zapamiętania.
jak chore jest to, kurwa ?!